niedziela, 01.08.2010, 00.22
Brak ankiety

zakłócenia w grupie szkoleniowej


Zakłócenia w grupie szkoleniowej mogą mieć wiele przyczyn. Często wynikają z niewłaściwej komunikacji w grupie i błędów trenera , który:

  • niewłaściwie zadając pytania (tylko zamknięte) lub zaczynające się od "dlaczego?" redukuje czy uniemożliwia kontakt prowadzącego z grupą. Może to sugerować, że prowadzący zadając pytanie typu"Czy ty właściwie jesteś pewny, ze to dobry pomysł?" albo " Dlaczego tak myślisz?" chce uniknąć prawdziwego kontaktu lub w ten sposób tuszuje swoją niepewność czy brak kompetencji.
  • wypowiadając się bezosobowo (" robimy teraz.....") unika wzięcia odpowiedzialności za swoje wypowiedzi, moderuje też w ten sposób wypowiedzi członków grupy; zawierany jest fikcyjny konsensus grupy, który prędzej czy później służy manipulacji
  • stosując grę "Tak, ale..." np. "chętnie się tym zajmę, ale nie ma czasu"  lub podobną " Gdyby tylko" np. "gdybyście tylko zechcieli współpracować, wszystko by poszło jak z płatka" najczęściej wyraża, ze nie zgadza się na tę część zdania, która jest do spójnika"ale". Otwierające "tak" i zamykające "nie" ma uśpić naszą czujność. Pokazując "dobrą wolę" (tak) unikamy otwartej konfrontacji, nie narażamy drugiej strony na zdenerwowanie; najczęściej wyraża, ze nie zgadza się na tę część zdania, która jest do spójnika"ale". Otwierające "tak" i zamykające "nie" ma uśpić naszą czujność. Pokazując "dobrą wolę" (tak) unikamy otwartej konfrontacji, nie narażamy drugiej strony na zdenerwowanie. To złudzenie (iluzja) dobrych chęci, których tak naprawdę w rzeczywistości nie ma.
  • nieustannie coś powtarzając usypia niektórych uczestników lub powoduje zniecierpliwienie drugich. Czyżby mu na tym zależało? Śpiący przecież nie skrytykują a zniecierpliwieni się wyłączą i tez jest spokój.
  • mówiąc nie wprost do obecnych uczestników np. "Popatrzcie, on znowu gada" popełnia błąd kardynalny - bezpośredni kontakt jest unikany, to wręcz atak, który zamyka drogę porozumienia i jest szczególnie nieprzyjemny i bolesny dla lękliwych uczestników.
  • stosując twierdzenia "JA NIE JESTEM". W bardzo wielu przypadkach rzeczywistość jest dokładnie odwrotna niż podają te zdania: "Ja nie jestem zły na ciebie" oznacza prawie zawsze: "Ciągle jeszcze jestem zdenerwowany na ciebie".
  • operując kategorycznymi stwierdzeniami np. " według definicji  ","po pierwsze - po drugie - po trzecie..." wymagają, aby zawsze przyznawać im rację i wciąż chci e liby dostarczać dowodów na swoją inteligencję. Jednocześnie są dość aroganccy, ponieważ zmuszają swoich słuchaczy do wycofania się na drugi plan i nieustannego uważania.

Z drugiej strony zakłócenia w proces szkoleniowy mogą także wprowadzać świadomie lub nie sami  , którzy w ten sposób mogą wyrażać swój opór przed zmianą (np. chronią swoją tożsamość, chcą uniknąć nieprzyjemnych uczuć czy doświadczeń, chcą zejść z zadania grupowego; nie chcą poddawać w wątpliwość starej koncepcji osobowości)

Jakie to mogą być zakłócenia i co mogą oznaczać?

  • milczenie - poszczególnych uczestników lub też całej grupy, należy do najbardziej frustrujących doświadczeń wielu prowadzących (co więcej może być także frustrujące dla samych milczących). Zbyt częste milczenie w grupie i chronicznie milczący uczestnicy są dla wszystkich źródłem niepewności, p o nieważ ich zachowanie jest zagadkowe, trudne do przewidzenia, ich reakcje zaś niemożliwe do oszacowania tak, że wręcz zapraszają do projekcji wszelkiego rodzaju.

Milczenie pojedynczych uczestników może:

- być świadomym wycofywaniem się danej osoby, mającym na celu ukaranie prowadzącego lub pozostałych uczestników (aby potwierdzić tą diagnozę, prowadzący powinien zwracać uwagę na sygnały mowy ciała);

- wynikać z charakteru, jeśli dana osoba nigdy nie mówi zbyt wiele i jest przyzwyczajona do mi lczenia;

- mieć motywy neurotyczne, jeśli milcząca osoba zachowuje się tak z przesadnego strachu prz ed zaprezentowaniem siebie w grupie;

- być pewnym rodzajem hamulca bezpieczeństwa, jeśli dany uczestnik chce się uratować z zakłopotania, szoku albo z jakiejś denerwującej sytuacji, redukując drastycznie swój ko n takt ze światem zewnętrznym;

- być parawanem, za którym dany uczestnik oddaje się swoim marzeniom na jawie;

- być narzucone, jeśli pozostali uczestnicy zażądali od niego, by rzadziej zabierał głos (n a kaz taki może być wyrażony lub dostrzeżony ewentualnie pośrednio);

- wynikać z graniczącego z paniką strachu przed włączeniem się do dyskusji, ponieważ pozostali szybciej dochodzą do głosu;

- oznaczać, że dana osoba nie czuje się w stanie zwerbalizować swoich myśli, ponieważ nigdy nie nauczyła się o nich mówić;

- być reakcją na prowadzącego, jeśli siłą kieruje on grupę lub poszczególne osoby w określ o nym kierunku, za bardzo na nich naciska bądź wyraża silne zdenerwowanie czy też niezadowolenie;

Naturalnie istnieje także produktywne milczenie, które nie jest w żadnym przypadku symb o lem wycofywania się z sytuacji grupowej, lecz oznaką pozytywnego rozwoju grupy i pojedynczych uczestników.

  • przesadna gadatliwość -  uczestnicy, k tórzy w grupach, wspólnie pracujących i uczących się, zbyt często zabierają głos, zwykle nie zauważają, że monopolizują dyskusję. Czasem wiedzą oni więcej o danym temacie niż pozostali, jednak nie dostrzegają tego, że odbierają innym czas na wypowiedzenie się. Najczęściej wierzą, że znają się na rzeczy lepiej niż wszyscy inni razem wzięci i przec e niają si e bie samych. Niektórzy uczestnicy mówią, aby się bronić lub ukryć swoje uczucia. Gaduła znajduje się w centrum uwagi i kontroluje grupę. jak długo mówi, uniemożliwia interakcję; ukrywa w ten sposób uczucia podporządkowania i niższości.
  • zmiana tematu -  prawie zawsze osoba zmieniająca temat jest manipulantem, który nie mówi otwarcie i bezp o średnio, że chce powiedzieć lub zrobić coś innego niż w danym momencie inni od niej ocze kują
  • zaostrzanie konfliktów - uczestnicy, którzy zdają się rozkoszować konfliktami; lubią fajerwerki, widzą świat w kategoriach"czarne - białe", Możliwe, że uczestnicy ci nie czują się zbyt dobrze, gdy panuje zbytnia jednomyślność oraz nie lubią spok o ju. Cenią sobie otwarte i ostre konflikty, ponieważ wtedy mogą zademonstrować swoją siłę albo chcą sprawdzić, czy są akceptowani
  • sabotaż- niektórzy uczestnicy sabotują albo siebie samych, stawiając sobie fatalistyczny horoskop ("Jestem zerem, pechowcem... Nigdy tego nie dokonam... Nikt mnie nie lubi..."), albo też s a botują grupę, wyr a żając destruktywne prognozy ("Nigdy nie staniemy się prawdziwą grupą... Te zajęcia się zupełnie nie udadzą). Dysponują oni po części subtelnym repertuarem retory cz nych "zatrutych strzał", przy pom o cy których kpią z postępów innych uczestników ("No i czegóż takiego tu się nauczyłeś...") i rozprzestrzeniają nihilistyczną atmosferę. W ten sp o sób maskują oni potrzebę udzielenia im pomocy i wewnętrzną samotność. Takie zachowanie bar dzo łatwo prowadzi gdy nie zostanie skonfrontowane przez prowadzącego do spełniających się proroctw
  • robienie sobie żartów/ humor w niestosownych miejscach -klowni grupowi są przyjaznym wariantem "sabotażystów", którzy zakłócają poważne wysiłki uczestników niestosownymi i chronicznymi wygłupami i żartami
  • nuda - uczestnik, który się nudzi albo nie odważa się wyrazić tego zakłócenia (zresztą usprawiedliwionego), aby nie zachować się nieuprzejmie, albo też szuka okazji, by w pozornie przyjazny sposób utrzeć nosa całej grupie czy też prowadzącemu (nie wyraża bezpośredniej złości, jest to akt spóźnionej zemsty).
  • absencja i spóźnianie się - często pojedyncze osoby lub cała grupa wyraża swój sprzeciw wobec działań grupowych bądź wobec prowadzącego w ten sposób, że przychodzi spóźniona na zajęcia, a czasem w ogóle się nie pojawia. Uczestnicy mogą tym samym pokazywać, że aktualne zajęcia są dla nich zbyt trudne albo stresujące. Mogą mieć także wrażenie, że ich potrzeby nie są respektowane, że grupa jest dla nich zbyt liczna, że stworzyły się w niej kliki, które zagrażają kohezji grupowej itd. Z drugiej strony absencja na zajęciach lub spóźnianie się jednego uczestnika może być jego świadomą próbą przetestowania, czy inni zauważają jego nieobecność oraz czy jest on dla wszystkich naprawdę ważny. Z drugiej strony prowadzący musi pamiętać o tym, że uczestnik ma prawo do wycofania się w każdej chwili z interakcji grupowej. Ważne jest wtedy tylko, by w odpowiedni sposób zasygnalizował, że chce na pewien czas zejść na drugi plan.
  • prowadzenie rozmów za plecami pozostałych - rozmowy na boku mogą wywoływać u innych nieufność i złość. Często ich treść jest istotna, a w ten sposób umyka wszystkim zainteresowanym.
  • przerywanie - uczestnicy za często wchodzą sobie w słowo. Jeśli uczestnicy nieustannie sobie przerywają, można wywnioskować z tego istnienie dużej dozy utajonej rywalizacji oraz strachu, że nie będą wywierali dostatecznie dużego wpływu na życie grupy.

Inne zachowania zakłócające to m.in.: generalizowanie: "My, człowiek jest...." odgrywają rolę "radia", by ukryć swoje uczucia; nieustanne zadawanie pytań:  często dlatego, że myślą, iż powinni coś powiedzieć; projekcja: zaprzeczanie przeżywanym emocjom lub przypisywanie przeżywanych emocji innym osobom; racjonalizacja: "Tylko w tej grupie mam trudności, gdzie indziej czuję się dobrze, to wina uczestników lub prowadzącego"; pomoc" przy prowadzeniu grupy bez kontraktu przerywanie intensywnej interakcji np. "mimozy", które wyrażają własną potrzebę pomocy czy "pseudopocieszanie "siostry PCK - podają krople walerianowe, "wiem, co czujesz", " nie smuć się" - nie mogą znieść konfliktów ani spojrzeć na nie trzeźwym okiem; reakcje cyniczne -  zamyślony, milczący sędzia, który ocenia wszystkie wydarzenia.

Zakłócenia grupowe mogą być reakcją na niedostateczny system informacji zwrotnej oraz przybierać następujące formy :

Ustanawianie zasad podziemia

Świętowanie rytuałów

Szukanie kozła ofiarnego

Skoncentrowanie uwagi na jednej osobie

Zajmowanie się archeologią grupy

Nieustanne domaganie się zabaw interakcyjnych

Ostatnia modyfikacja: 16:58 02.07.2004

powiadom o błędach | ustaw jako startową | copyright Stowarzyszenie Klon/Jawor | kontakt | o portalu www.ngo.pl